Heinrich (1909-1944)

Heinrich von Lehndorff (1936 r.)

Ósmym i ostatnim dziedzicem Sztynorckich dóbr był Heinrich Manfred Ahasverus Adolf Georg von Lehndorff, z gałęzi rodziny osiadłej w Preyl. Urodził się 22 czerwca 1909 r. w Hanowerze jako syn Manfreda Wilhelma von Lehndorff i Margarete von Kanitz. Studiował ekonomię i zarządzanie we Frankfurcie nad Menem.

W 1936 r. zmarł dotychczasowy właściciel Sztynortu - Carol Meinhard von Lehndorff, który doprowadził do ruiny rodowy majątek, w tym sztynorcki pałac. Carol był zatwardziałym kawalerem i zmarł bezpotomnie. Pierwszy w kolejce do dziedziczenia Sztynortu był Otto Magnus (1829-1905) - młodszy brat jego ojca (Karla Mainharda) (zobacz: drzewo rodowe). Otto Magnus przeniósł się w 1900 r. do Preyl budując tam pałac i zakładając posiadłość dla swojej gałęzi rodu. Niestety w 1936 już nie żył, a jego syn Manfred (1883-1962) postanowił pozostać na ojcowiźnie. Dlatego też Sztynort przejął ostatecznie syn Manfreda - Heinrich.
W chwili przejęcia dóbr w Sztynorcie, Heinrich miał dopiero 27 lat, jednak okazał się doskonałym gospodarzem. Od razu przystąpił do modernizacji majątku, prowadził go ponoć wzorowo pod względem gospodarczym i socjalnym. W następnym roku (24 II 1937) ożenił się z hrabianką Gotliebą von Kalnein (córką hrabiego Hans Georg von Kalnein i Sophie von Boddien). Ślub odbył się w Graditz k/Torgau, a wkrótce po ślubie szczęśliwi małżonkowie zamieszkali w sztynorckim pałacu. Jeszcze w tym samym roku urodziła im się pierwsza z 4 córek - Marie Eleonore.

Pałac na pocztówce z 1914 r.

Heinrich von Lehndorff przed pałacem w Sztynorcie.

Heinrich z córkami

Niestety sielanka nie trwała długo - wybuchła II wojna światowa, zaś Heinrich oraz jego młodszy brat Magnus zostali powołani do wojska. Młodszy z Lehndorffów zginął w czerwcu 1941 roku jako dowódca kompanii w Estonii. W tym czasie Heinrich był oficerem łącznikowym u generała Fedora von Bocka, późniejszego feldmarszałka i głównodowodzącego Grupy Armii "Środek" na Wschodzie.

Od VII 1941 do XI 1944 pałac w Sztynorcie był zajmowany przez ministra spraw zagranicznych III Rzeszy Joachima von Ribbentropa. Rodzinie Lehndorffów zostawiono do dyspozycji jedno skrzydło pałacu. Także Naczelne Dowództwo Wojsk Lądowych (OKH) zostało ulokowane w posiadłościach Lehndorffa w lasach nad Mamrami, gdyż było stąd blisko do Wilczego Szańca - głównej kwatery Hitlera zlokalizowanej w Gierłoży, leżącej niecałe 20 km od Sztynortu.

Zdaniem Marion von Dönhoff, przełomem w podejściu Lehndorffa do wojny był jego udział w kampanii rosyjskiej, gdzie pod Borysowem był świadkiem masakry Żydów dokonywanej przez SS. Zachowała się informacja o jego udziale, wspólnie z generałem von Tresckow, w proteście przeciwko tej masakrze, dokonanej w 1941 r. przez łotewskie oddziały SS. "Dla oficera łącznikowego hrabiego Lehndorffa było to ostatecznym bodźcem do przejścia na stronę ruchu oporu. Odtąd całymi latami jako kurier przekazywał informacje." - pisała Dönhoff.

Heinrich został jednym z uczestników Operacji Walkiria, która miała na celu zabicie Hitlera i przejęcie władzy w państwie. Zamach na życie Hitlera został przeprowadzony 20 lipca 1944 osobiście przez Clausa von Stauffenberga, który podłożył bombę w sali narad sytuacyjnych w kwaterze führera Wilczy Szaniec. Po umieszczeniu ładunku von Stauffenberg natychmiast wrócił do Berlina, aby dowodzić puczem.

Claus Philipp Maria Schenk Graf von Stauffenberg, który podłożył bombę w sali narad Hitlera w Wilczym Szańcu 20 VII 944.

Sala obrad Hitlera w Wilczym Szańcu po wybuchu bomby podłożonej przez von Stauffenberga 20 lipca 1944.

Do zadań hrabiego von Lehndorff po udanym zamachu na Hitlera należało przekazanie następnego dnia w Królewcu władzy reprezentantom generała Becka.

Ze względu na nieprzewidziane przez spiskowców okoliczności Hitler przeżył wybuch. Spiskowcom nie udało się wzniecić ogólnoniemieckiego powstania. Nie udało się przejąć kontroli nad radiostacjami, więc wieści o tym, że Hitler przeżył zamach szybko dotarły do Berlina.

Kiedy Heinrich Lehndorff dowiedział się, że zamach się nie powiódł, wrócił z Królewca do Sztynortu (ok. 130 km).

Następnego dnia do pałacu przyjechało gestapo, by go aresztować, ale im uciekł. Marion von Dönhoff spekulowała, że "zapewne zeskoczył z pierwszego piętra do parku, popędził w stronę jeziora i zbawczego lasu". Kilka godzin później zatelefonował z odległego folwarku do spodziewającej się wówczas czwartego dziecka żony, by po niego przyjechała i dobrowolnie oddał się w ręce gestapo.

Najpierw zabrano go do więzienia w Królewcu, skąd strażnik przemycił od niego list z pozdrowieniami dla rodziny w Sztynorcie. Krótko potem został przetransportowany do Berlina. Gdy więźniarka zatrzymała się przed bramą więzienia, Lehndorff wyskoczył z niej i uciekł. We dnie krył się w lasach, a nocami wędrował. Zaraz po ucieczce hrabiego gestapo aresztowało jego rodziców, siostrę i ciężarną żonę. Jej trzy córki (7, 5 i 2 lata) SS zabrało i - razem z dziećmi innych uczestników zamachu na Hitlera - ukryło w Turyngii pod zmienionymi nazwiskami, by zapomniały o rodzinie. Żona została zesłana do obozu pracy, zaś córki, do końca wojny przebywały w prawomyślnych rodzinach zastępczych.

Po kilku dniach Heiniego Lehndorffa wydał leśniczy, u którego szukał schronienia. Został aresztowany i osądzony przed Trybunałem Ludowym i podobnie jak inni spiskowcy skazany na karę śmierci przez powieszenie. Wyrok na nim został wykonany w więzieniu Plötzensee w Berlinie 4 września 1944 r. Po jego śmierci do rodziny dotarł przepiękny list pożegnalny napisany w więzieniu w Berlinie.

Sala śmierci więzienia w Plötzensee.


Ostatni list Heinricha von Lehndorff napisany do ukochanej żony w celi śmierci:

oryginał w języku niemieckim

list w tłumaczeniu Ewy Brewińskiej