Ahasverus Gerhard był drugim dziedzicem dóbr Sztynorckich. Zaznaczył się jako niezwykle barwna postać
o bardzo burzliwej i interesującej biografii. Urodził się
09.02.1637 w Sztynorcie jako syn
pierwszego dziedzica
Meinharda (1590-1639) oraz Elisabeth von Eulenburg-Prassen
(1605-1675). Ponieważ Meinhard zmarł 2 lata po urodzeniu się Ahasverusa, wychowaniem młodego dziedzica zajął się
brat matki - wuj
Jonas Casimir von Eulenburg. Wuj pokochał siostrzeńca i traktował Ahasverusa na równi z własnym synem.
W wieku 15 lat (1652) Ahasver wraz z ciotecznym bratem Georgiem Friedrichem Eulenburgiem podjął naukę w kolegium jezuickim w Braniewie.
(Kolegium braniewskie ze względu na wysoki poziom nauczania było modne także wśród szlachty wyznania luterańskiego).
W latach 1654-56 kontynuował swoją naukę w Toruniu i Poznaniu.
W 1656 Ahasverus podjął studia prawnicze na uniwersytecie w Leiden (obecnie zachodnia Holandia).
Dzwonnica w Radziejach będąca zachowaną wieżą kościoła ufundowanego przez Ahasverusa w 1673 r.
Mazury były w tym czasie nękane przez Tatarów sprzymierzonych z polskim królem.
W 1656 zamek w Sztynorcie i okoliczne wsie zostały przez nich doszczętnie spalone, zaś pierwsza żona Ahasverusa - Marianna
(z domu von Schlichting) - została uprowadzona w jasyr, potem sprzedana Turkom w Konstantynopolu.
Lehndorffowie przenoszą się wóczas na 35 lat do swoich dóbr w Tarławkach (6 km od Sztynortu).
Ahasver wyruszył wówczas w podróż po Europie wraz ze swoim kuzynem Eulenburgiem oraz opiekunem przydzielonym im przez wuja Jonasa Casimira.
Objechali Niderlandy, Danię i Wielką Brytanię, w roku 1657 pojechali do Paryża.
Wszędzie nawiązywali kontakty z przedstawicielami wyższych sfer i doskonalili znajomość języków.
W 1662 przez Genuę i Florencję udali się do Rzymu. Ahasver nawiązał tam bliskie kontakty z królową Krystyną i
współpracował z ambasadorem francuskim. Był także w Neapolu, wdrapał się na Wezuwiusz, następnie pojechał na Sycylię.
W styczniu 1663 znalazł się na Malcie. Z rycerzami zakonnymi udał się na wyprawę przeciw Turkom.
(prawdopodobnie w poszukiwaniu porwanej żony).
W czasie tej wyprawy u wybrzeży Kalabrii i Grecji uczestniczył w zajęciu kilku statków paszy Trypolisu.
Z flotą wenecką dotarł w okolice Tyru, Sydonu i Cypru. Następnie popłynął do Wenecji, z której w styczniu 1664 przez Mediolan,
Turyn i Genewę dotarł do Madrytu.
Marion von Dönhoff w swojej książce
Dzieciństwo w Prusach Wschodnich
obszernie opisuje trwającą kilka lat podróż Ahasverusa po Europie:
[...] mając 19 lat wyruszył ze swoim kuzynem [...] Eulenburgiem oraz z towarzyszącym im opiekunem na wielką wyprawę kawalerską,
którą swego czasu synowie z wielkich rodów musieli odbyć, aby zdobyć wykształcenie.
Przez wiele lat podróżowali razem po Europie: we Francji studiowali strategię, w Bolonii prawo, w Anglii gościli u Cromwella, w Paryżu widzieli
z bliska Ludwika XIV.
Wszędzie spotykali młodych ludzi z całego świata, którzy podobnie jak oni chcieli poszerzyć swe horyzonty i zdobyć wiedzę.
Wszędzie też bywali w domach znanych osobistości. Lehndorff na przykład był zawsze mile widzianym gościem mieszkającej w Paryżu
córki Gustawa Adolfa, królowej Szwecji Krystyny. [...]
Hans Lehndorff w książce Ludzie, konie, rozległa kraina także opisuje tę długoletnią wyprawę:
Po wizycie we Włoszech, odwiedził później mieszkających na swojej wyspie Kawalerów Maltańskich,
gdzie zaprzyjaźnił się z wieloma rycerzami. Ci zabrali go ze sobą na wyprawę kaperską przeciwko Turkom i piratom morskim.
Tam między innymi zasłynął z faktu, że jako pierwszy ośmielił się wskoczyć na pewien piracki statek, gdzie, jak się okazało,
wszyscy ludzie byli chorzy lub nawet zmarli.
Takie wieloletnie podróże były w tamtych czasach uważane za najlepszy sposób zdobywania wiedzy i poszerzania horyzontów.
Choć pochłaniały majątek i tylko najzamożniejsze rody mogły sobie na nie pozwolić, to wysyłano młodzież w świat,
bo traktowano te podróże jako inwestycję w przyszłość swych dziedziców.
W przypadku Ahasverusa, efekty jego edukacyjnych podróży przerosły wszelkie oczekiwania. Został on dyplomatą i wspaniałym mężem stanu.
Piastował wiele funkcji w wojsku i dyplomacji. Służył Koronie, elektorowi brandenburskiemu, księciu Orańskiemu w Holandii,
królowi duńskiemu i pruskiemu.
W
1665 Ahasver powrócił na teren Prus Książęcych, na zgliszcza Sztynortu i do Tarławek.
Prawdopodobnie wtedy po raz drugi ożenił się. Niestety także i to małżeństwo nie zaowocowało dziećmi.
W latach
1666-71 pełnił służbę przy dworze królewskim w Warszawie.
Król Jan Kazimierz obdarzył go tytułem szambelana i mianował podpułkownikiem pieszej gwardii.
Porwanie
Kalksteina-Stolińskiego
z Warszawy oraz więzienie go w Kłajpedzie miały wpływ na podjęcie decyzji przez Ahasvera o jego
powrocie do Prus.
Ale dla któregokolwiek władcy służył Lehndorff - tam zdobywał zaszczyty i uznanie:
elektor Fryderyk Wilhelm mianował Ahasverusa na stopień pułkownika (27.02.
1671).
Jednak po powrocie do Prus Ahasver był przede wszystkim dobrym gospodarzem swych dóbr.
W
1673 sfinansował remont spalonego przez Tatarów kościoła w Radziejach (6 km od Sztynortu,
do naszych czasów udało się zachować w całości jedynie wieżę tego kościoła, która służy obecnie jako dzwonnica).
W następnym roku Fryderyk Wilhelm mianował Lehndorffa starostą Pruskiej Iławy (
1674), potem Bartoszyc.
W 1675 Ahasver znowu poszedł na wojnę, tym razem była to tzw. wojna skańska (1675-79),
w której Szwecja i Francja walczyły przeciwko koalicji Danii, Brandenburgii, Cesarstwa Niemieckiego i Hiszpanii.
Z wojny tej Lehndorff wrócił w 1679 jako generał-lejtnant armii duńskiej.
W tym samym roku Fryderyk Wilhelm awansował Lehndorffa na stanowisko elektorskiego radcy i nadmarszałka.
Po wojnie Ahasver nadal jest świetnym gospodarzem swoich dóbr i gromadzi coraz większy majątek (część dzięki nadawanym mu zaszczytom).
6 maja 1683 został mianowany pruskim nadburgrabią (zarządcą dóbr książęcych), zaś
przywilejem z 4 listopada tego samego roku Fryderyk Wilhelm nadał Ahasverowi dziedziczne prawo patronackie nad kościołem w Radziejach.
(Tym samym, który Lehndorff odbudował 10 lat wcześniej. W 1727 jego syn Ernst Ahasver ufunduje dla tego kościoła 3 dzwony z herbem rodowym.
Niestety do naszych czasów zachował się jedynie najmniejszy z nich, pozostałe zaginęły w 1945.)
W uznaniu jego zasług w 1683 cesarz niemiecki Leopold nadał mu dziedziczny tytuł hrabiego ("Graf"),
Dwa małżeństwa Ahasverusa nie zaowocowały dziećmi, (pierwszą żonę porwali Tatarzy, druga zmarła).
Trzeci ślub odbył się 2 maja lub czerwca 1682 r. w Królewcu, zaś oblubienicą była
Maria Eleonora von Dönhoff.
Ahasverus miał wówczas 45 lat, zaś Maria Eleonora 18.
Zmarł 6 lat po ślubie (24.02.1688) w Królewcu, zostawiając spory majątek, młodziutką wdowę i 2 małych dzieci.
Nie zdążył niestety nacieszyć się swoim synem - trzecim dziedzicem Sztynortu, którego Eleonora powiła zaledwie miesiąc przed jego
śmiercią. Sam Wielki Elektor podobno wyraził swój żal po Ahasverusie, mówiąc: "Straciłem swojego najlepszego męża stanu".